FANDOM


Najpotężniejszy czarnoksiężnik demonów, jeden z dwóch, którzy pozostali przy życiu. Jest diabełkiem, i jak każdy czarnoksiężnik, nie przeobrazi się w pełnego demona. Dawno przerósł swojego nauczyciela, Qwana. Po raz pierwszy pojawił się w "Zaginionej Kolonii", potem występował też w "Paradoksie czasu", "Kompleksie Atlantydy" oraz "Ostatnim Strażniku".

Diabełek Numer Jeden miał ogólną budowę szkieletową typowego demona. Był jednak mniej więcej tego samego wzrostu co siedząca na tyłku owca. Jego skóra była szara jak pył księżycowy, tu i ówdzie pokryta łuską ochronną. Wzdłuż jego klatki piersiowej wiły się spiralnie czerwone runy - biegły wzdłuż szyi i wchodziły na czoło. Oczy miały dziwne pomarańczowe tęczówki, a szczęka szlachetnie wysuwała się do przodu; skądinąd inni nazywali ją wystającą. Miał parę ramion, które były nieco dłuższe niż u średniego ludzkiego dziesięciolatka, i dwie nogi - te nieco krótsze. Miał palce u nóg i rąk, i tu, i tam po osiem. Nic niezwyczajnego. Jeden ogon, a właściwie kawałeczek ogona, ale doskonały do kopania dziur, jeżeli poluje się na jakieś żarcie. Ciągle jednak to typowy diabełek. W wieku czternastu lat był najstarszym diabełkiem na Hybras.

Był wyśmiewany przez inne diabełki, gdyż nie przechodził przepoczwarzania, tak jak wszyscy. Dopiero później okazało się, że działo się tak, gdyż był czarnoksiężnikiem.

Z natury był łagodny i nie skłonny do bezmyślnego zabijania, co było kolejną rzeczą, odróżniającą go od reszty demonów.